Śledzisz każdy kadr „The Last of Us” i chcesz wiedzieć, kim są nowe twarze w drugim sezonie HBO? W tym tekście poznasz świeże postacie, ich powiązania z grą i możliwy wpływ na historię. Zobaczysz też, jak scenarzyści Craiga Mazina i Neila Druckmanna wykorzystują serial, by dopowiedzieć to, co w grach pojawiało się tylko między wierszami.
Jak zmienia się opowieść w drugim sezonie The Last of Us?
Drugi sezon „The Last of Us” wchodzi na grunt wydarzeń z The Last of Us Part II, ale nie kopiuje gry scena po scenie. Craig Mazin i Neil Druckmann otwarcie mówią, że forma serialu pozwala im rozszerzyć wątki, które w grze istniały raczej jako sugestie, krótkie notatki czy pojedyncze dialogi. Widać to zwłaszcza po nowych postaciach, które z tła przesuwają się na pierwszy plan, a także po tym, jak zmienił się sposób prowadzenia emocji.
W oryginalnej grze ogromną rolę odgrywały niedopowiedzenia. Kadr, pauza, cisza po scenie przemocy mówiły więcej niż długi dialog. Serial idzie inną drogą. W drugim sezonie pojawia się więcej wyjaśnień wprost, więcej rozmów, bardziej rozbudowana ekspozycja, co w wielu momentach rozmywa brutalną prostotę znaną z Part II. Widać to choćby w scenie z Abby i Joelem, gdzie w grze motywacja Abby przez długi czas pozostaje dla gracza tajemnicą, a w serialu zostaje szybko wypowiedziana.
Dlaczego nowe postacie są tak ważne dla fabuły?
Nowi bohaterowie nie są tylko ozdobą obsady. Scenarzyści wykorzystują ich do przesunięcia akcentów opowieści o zemście, winie i próbie życia „normalnie” w świecie po pandemii zmutowanego grzyba. Każda dodana postać to potencjalne nowe spojrzenie na Jackson, na Abby, na Ellie, na konsekwencje decyzji Joela z finału pierwszego sezonu. Zmienia się przez to ciężar niektórych scen – na przykład śmierć Joela w serialu zostaje wpisana w szerszy atak zarażonych, przez co traci część tej wstrząsającej wyjątkowości, którą miała w grze.
W Part II wiele osób istniało głównie w tle: na zdjęciu, w jednej rozmowie, w znalezionej notatce. Teraz twórcy starają się wydobyć ich na powierzchnię. Przykładem jest Eugene, który w grze pojawia się właściwie jako duch przeszłości Diny i Ellie, a w serialu dostaje pełnoprawny wątek. To zmienia sposób, w jaki patrzymy na społeczność Jackson i na emocjonalne tło historii Ellie sprzed wyprawy po zemstę.
Kim jest Eugene w drugim sezonie The Last of Us?
Jednym z najciekawszych posunięć obsadowych jest angaż Joe Pantoliano – znanego z „Matrixa” i „Rodziny Soprano” – w roli Eugene’a. W The Last of Us Part II Eugene jest tylko kilka razy wspomniany i widoczny na jednym zdjęciu, kiedy Ellie i Dina trafiają do dawnego laboratorium, gdzie bohater hodował niedozwolone substancje. W grze jego historia pojawia się głównie w tle, ale zostawia wyraźny ślad.
Serial odwraca tę proporcję. Pantoliano, aktor o bardzo charakterystycznej energii, staje się twarzą postaci, którą w grze znaliśmy niemal wyłącznie z notatek. Druckmann przyznał, że zdał sobie sprawę, jak mało tak naprawdę poznał Eugene’a, pracując nad grą. Teraz drugi sezon HBO ma to zmienić – bohater ma zostać rozwinięty podobnie jak Bill i Frank w pierwszym sezonie, których odcinek wielu widzów uznało za jeden z najmocniejszych.
Jaką rolę Eugene pełni w Jackson?
W Part II Eugene tworzy rodzaj „mitu założycielskiego” dla części młodszych mieszkańców Jackson. To on w przeszłości organizował wyprawy, znał okolicę, kombinował z własnym laboratorium i hodowlą zakazanych substancji. Dla Ellie i Diny jest kimś na pograniczu mentora i lokalnej legendy, choć w samej grze widzimy jedynie echo jego działań. Serial ma okazję pokazać to, co w grze było tylko domysłem: relacje Eugene’a z Tommy’m, jego spojrzenie na zasady panujące w Jackson czy podejście do ryzyka poza murami.
Dzięki temu Jackson przestaje być tylko „bezpieczną bazą”, z której bohaterowie wyruszają w drogę, a staje się pełnoprawnym miasteczkiem z historią i strukturą społeczną. Im więcej wiemy o ludziach, którzy je budowali, tym mocniej odczuwamy każdą rysę na tym pozornie spokojnym świecie. To z kolei ma wpływ na odbiór późniejszych wydarzeń związanych z Abby i jej atakiem.
Co zmienia obecność Eugene’a w porównaniu z grą?
Rozwinięcie Eugene’a to przykład szerszej tendencji w drugim sezonie HBO. Serial nie tylko rekonstruuje wydarzenia z gry, ale też dopowiada tło decyzji i emocji. Znamy już model z Billem i Frankiem – tam z krótkiego wątku stworzono osobną, poruszającą opowieść. Z Eugene’em może być podobnie, choć jego historia jest mocniej osadzona w bieżącym życiu Ellie i Diny, a nie jako zamknięty epizod.
Większa obecność Eugene’a pozwala też inaczej rozłożyć akcenty w wątku dojrzewania Ellie. W grze pięcioletni przeskok czasowy między pierwszą a drugą częścią mocno ją zmienia – z dziecka staje się młodą kobietą, pełną gniewu, ale i wątpliwości. W serialu Bella Ramsey wciąż gra Ellie bardzo młodą, co w połączeniu z nowymi relacjami w Jackson (w tym z Eugene’em) tworzy trochę inny obraz bohaterki niż ten znany z konsoli.
Kim są nowi bohaterowie znani już z gier Naughty Dog?
Nie tylko Eugene wychodzi z cienia. W obsadzie drugiego sezonu pojawiają się także postacie, które gracze już kojarzą, choć w Part II miały marginalną rolę. Chodzi przede wszystkim o Setha i Kat, których teraz zagrają uznani aktorzy, co samo w sobie sugeruje, że dostaną więcej czasu ekranowego.
Te postacie nie zmieniają głównego trzonu fabuły – oś historii nadal budują Joel, Ellie i Abby – ale pozwalają lepiej pokazać społeczne otoczenie bohaterów. W grze pewne konflikty i napięcia w Jackson sugerowano jednym dialogiem. Serial może je rozciągnąć, pokazać konsekwencje, dodać sceny, których w oryginale po prostu nie było.
Seth – co wiemy o barmanie z Jackson?
Robert John Burke, znany z filmu „Czarne bractwo. BlacKkKlansman”, wcieli się w Setha – barmana z Jackson. W Part II to on wywołuje jedną z bardziej nieprzyjemnych scen towarzyskich w mieście. Seth reaguje agresją i uprzedzeniem na relację Ellie i Diny, co odsłania mniej idealną twarz pozornie spokojnej społeczności. W grze jest to moment ważny, ale krótki. Serial może tę sytuację rozwinąć i pokazać, jak takie zachowania odbijają się na życiu młodych bohaterów na co dzień.
Rozbudowanie roli Setha ma też potencjał, by mocniej urealnić Jackson. Miasteczko przetrwało apokalipsę, ale nie uwolniło się od starych uprzedzeń czy sporów. Wprowadzenie aktora takiego formatu jak Burke sugeruje, że Seth będzie kimś więcej niż tylko epizodycznym antagonistą przy barze. To może być postać odsłaniająca pęknięcia w tym, co Joel i Tommy próbowali zbudować jako azyl.
Kat – dawna sympatia Ellie
Noah Lamanna zagra Kat – dawną sympatię głównej bohaterki. W Part II Kat pojawia się w dialogach i wspomnieniach, jako ktoś z przeszłości Ellie, ważny dla jej towarzyskiego życia w Jackson, lecz już nieobecny w teraźniejszości. Serial ma okazję pokazać tę relację na ekranie i zobrazować, jak wyglądało życie Ellie przed wydarzeniami, które pchnęły ją na ścieżkę zemsty.
To zmienia kontekst relacji Ellie z Diną. Zamiast od razu wskoczyć w jedną, „docelową” więź, widz może zobaczyć, jak Ellie uczyła się bliskości, jak reagowała na wcześniejsze rozczarowania i konflikty. Kat może stać się lustrem, w którym odbijają się cechy Ellie z czasów, gdy była jeszcze bardziej dzieckiem niż w grze, co jest zresztą jedną z częściej podnoszonych uwag dotyczących serialowej interpretacji postaci.
Jakie zupełnie nowe postacie pojawią się w drugim sezonie?
Oprócz bohaterów znanych już z gier, drugi sezon „The Last of Us” wprowadza całkowicie nowe postacie, tworzone wyłącznie na potrzeby HBO. W ich role wcielą się Alanna Ubach („Euforia”), Ben Ahlers („Pozłacany wiek”) i Hettienne Park („Hannibal”). Na razie poznaliśmy jedynie imiona tych postaci. Nie podano ich funkcji ani przynależności do żadnej z grup, choć biorąc pod uwagę Part II, najbardziej prawdopodobne wydają się dwa kierunki: Jackson oraz walczące w Seattle frakcje Wilków i Serafitów.
Nowi bohaterowie są dla scenarzystów polem manewru. Pozwalają dopisać wątki, które nie „wchodzą” w ramy gry, ale dobrze pracują w serialu. Można w ten sposób pokazać skutki działań Abby z innej perspektywy, dać Abby bardziej rozbudowane otoczenie niż tylko drużynę znaną graczom, czy też mocniej zanurzyć widza w konflikcie Wilków i Serafitów. Jednocześnie nadmiar nowych postaci zawsze niesie ryzyko rozmycia uwagi, co widać już teraz w zarzutach części fanów o „rozgadanie” i rozwodnienie głównych scen.
Jak mogą zostać wykorzystane nowe role?
W wypowiedziach dla „Variety” Mazin i Druckmann wracają do motywu notatek z gry – krótkich historii, które gracz odnajdywał w ruinach miast, posterunkach czy mieszkaniach. W serialu takie „miniopowieści” można zamienić w pełne wątki, a zupełnie nowe postacie są do tego idealne. Jedna z nich może uosabiać dylematy typowe dla Wilków, inna dla Serafitów, jeszcze inna dla zwykłych mieszkańców Jackson, którzy próbują po prostu przeżyć.
Takie dopisywane linie fabularne pomagają poszerzyć świat, ale mogą też spłycić główne emocje, jeśli wejdą w miejsce ciszy i niedopowiedzeń, które w grze były tak istotne. Fani Part II już zwracają uwagę, że nadmiar dialogów – choć daje więcej informacji – odbiera pewnym scenom brutalną gwałtowność. Z drugiej strony widzowie, którzy nie znają gry, mogą nowe postacie odebrać jako naturalny element serialu wysokobudżetowego HBO, gdzie obsada zwykle jest liczna i gęsto rozpisana.
Jak nowe postacie wpisują się w główne wątki sezonu?
Nowe twarze pojawiają się na tle znanych już bohaterów: Pedro Pascal wraca jako Joel, Bella Ramsey jako Ellie, a Kaitlyn Dever wciela się w Abby. Do obsady dołączają też Gabriel Luna, Rutina Wesley, Young Mazino, Isabela Merced i Danny Ramirez. Sezon liczy siedem odcinków, od 13 kwietnia do 25 maja 2025 roku, więc czasu na rozwinięcie wszystkich wątków nie ma wcale tak dużo. Tym bardziej istotne jest, jak twórcy rozłożą między postacie uwagę.
Wielu widzów zwraca uwagę, że główna część sezonu koncentruje się na pierwszej połowie Part II, czyli na drodze Ellie do zemsty. To w tym kontekście nowi bohaterowie z Jackson i z Seattle mają największe znaczenie. Pokazują, że każdy kolejny krok Ellie i Abby pociąga za sobą ludzi z ich otoczenia – dawnych partnerów, znajomych z barów, mentorów z patrolu. Serial dzięki temu lepiej podkreśla, że nie istnieje coś takiego jak „czysta” zemsta dotykająca tylko dwóch osób.
Jak nowi bohaterowie wpływają na odbiór Ellie i Abby?
Przy Abby zmiana jest najbardziej odczuwalna w samej konstrukcji fabuły. W grze długo nie znamy jej pełnej motywacji, co wzmacnia gniew gracza i sprawia, że przejście do grania Abby po scenie w teatrze jest dla wielu osób szokiem. W serialu Abby mówi więcej, tłumaczy się częściej, a jej czyny są uzasadnione od razu, co sprawia, że odbiorca szybciej zaczyna ją rozumieć. Nowi bohaterowie wokół Abby mogą ten efekt jeszcze wzmocnić, pokazując, jak głęboko zakorzeniona jest jej żałoba i poczucie straty.
Ellie z kolei jest w serialu młodsza emocjonalnie niż w Part II. Jej relacje z Kat, Diną, Eugene’em i resztą mieszkańców Jackson pokazują bardziej nastoletnią stronę bohaterki, która w grze była już znacznie twardsza i bardziej zamknięta. Jednocześnie Bella Ramsey najlepiej wypada w retrospekcjach, gdy Ellie znów jest dzieckiem – odwiedziny w muzeum czy scena związana z misją Apollo 11 to przykład, jak dobrze serial potrafi zagrać na nostalgii i drobnych momentach radości w mrocznym świecie.
Jak na tle nowych postaci wypadają produkcyjne walory serialu?
Drugi sezon „The Last of Us” nadal prezentuje bardzo wysoki poziom realizacyjny. Scenografia – od wnętrz Jackson po zniszczone Seattle – wiernie odtwarza znane z gier lokacje Naughty Dog. Wielu widzów rozpoznaje ulice, budynki i charakterystyczne punkty niemal „żywcem” przeniesione z Part II. W niektórych scenach widać nadmiar CGI, lecz nie burzy to ogólnego wrażenia dopracowanej produkcji HBO, które przyzwyczaiło do wysokiego standardu swoich serii.
Na tym tle nowe postacie zyskują solidne tło wizualne. Ich historie dzieją się w przestrzeni, którą fani gier znają dość intymnie. To pozwala skupić się na różnicach między grową subtelnością a telewizyjną dosłownością. Już pierwszy sezon zdobył osiem statuetek Emmy oraz nagrody Gildii Aktorów, Reżyserów i Scenarzystów, więc twórcy mają świadomość oczekiwań. Drugi sezon nie jest katastrofą na miarę późniejszych sezonów „Wiedźmina” od Netfliksa, ale wiele osób ma poczucie, że z materiału, który kiedyś był „wybitny”, zrobiono „tylko” bardzo dobry serial.
Nowe postacie w drugim sezonie The Last of Us pozwalają rozwinąć wątki jedynie zasugerowane w grach, ale jednocześnie przesuwają opowieść z rejestru ciszy i niedopowiedzeń w stronę wyjaśnień i długich dialogów.
Jak prezentują się najważniejsze nowe twarze drugiego sezonu?
Lista świeżych nazwisk w obsadzie jest długa, dlatego warto spojrzeć na nią zbiorczo. Część aktorów gra postacie już znane z The Last of Us Part II, część wciela się w zupełnie nowych bohaterów, których zadaniem jest wypełnić luki między scenami znanymi z gry. Poniższa tabela zbiera podstawowe informacje o najgłośniejszych nowych angażach:
| Aktor | Postać | Pochodzenie postaci |
| Joe Pantoliano | Eugene | wspominany w grze, mocno rozwinięty w serialu |
| Robert John Burke | Seth | postać znana z Part II, rozbudowana w HBO |
| Noah Lamanna | Kat | dawna sympatia Ellie wspomniana w grze |
| Alanna Ubach | nowa postać | stworzona wyłącznie na potrzeby serialu |
| Ben Ahlers | nowa postać | stworzona wyłącznie na potrzeby serialu |
| Hettienne Park | nowa postać | stworzona wyłącznie na potrzeby serialu |
Kiedy przyglądasz się tym nazwiskom, łatwo zauważyć, że twórcy stawiają na mieszankę: z jednej strony znane twarze z kina i telewizji, z drugiej mocne zakorzenienie w materiale źródłowym Naughty Dog. Dzięki temu scenarzyści mogą wprowadzać nowe wątki, nie tracąc łączności z duchem gry.
W praktyce przekłada się to na większą gęstość relacji. Ellie ma nie tylko Dinę i Joela, ale też Kat i rozbudowaną historię z Eugene’em. Jackson nie jest już tylko tłem, lecz miejscem z własnymi konfliktami, w których uczestniczą tacy ludzie jak Seth. Świat „The Last of Us” – choć czasem traci na subtelności – zyskuje na liczbie perspektyw.
Jak uporządkować nowych bohaterów według ich funkcji?
Dla lepszego zrozumienia, jak rozkładają się role nowych postaci, warto przyporządkować je do trzech grup. Każda z nich spełnia inną funkcję w konstrukcji sezonu:
- bohaterowie rozszerzający wątki znane z gry (Eugene, Seth, Kat),
- nowe postacie budujące codzienność w Jackson i Seattle,
- członkowie frakcji takich jak Wilki i Serafici, służący do pogłębienia konfliktu terytorialnego.
Taki podział pomaga zobaczyć, że nowi bohaterowie nie są przypadkowym dodatkiem. Tworzą strukturę, która ma podtrzymać napięcie i emocje przez siedem odcinków, rozpiętych między spokojem Jackson a brutalnością Seattle.
Serialowe „The Last of Us” powstaje na styku dwóch światów – wiernych fanów Part II i widzów, którzy nie dotknęli pada – a nowe postacie są mostem, po którym obie grupy mają przejść przez drugi sezon.