Strona główna
Muzyka
Edyta Geppert – jaka róża taki cierń, tekst utworu

Edyta Geppert – jaka róża taki cierń, tekst utworu

Ciemnoczerwona róża z kolcami na tle nastrojowej, teatralnej sceny, nawiązująca do melancholijnego klimatu utworu.

Utwór „Jaka róża, taki cierń” to przejmująca ballada z gatunku poezji śpiewanej, skomponowana w 1984 roku przez Włodzimierza Korcza ze słowami Jacka Cygana. Tekst opowiada o bolesnych doświadczeniach życiowych i zawiera jednoznaczny motyw samobójstwa w wersie „dziesięć pięter i ciemność”. W dalszej części artykułu przeczytasz o burzliwej historii powstania tego dzieła oraz poznasz jego pełne słowa.

Jak powstał utwór „Jaka róża, taki cierń”?

Początki współpracy, która zaowocowała tym legendarnym nagraniem, sięgają warszawskiego teatru Rozmaitości. Pracowała tam Elżbieta Starostecka, prywatnie żona Włodzimierza Korcza. Jej kolegą z pracy był Piotr Loretz, który nosił w sobie dwa silne przekonania – był zakochany w młodej wokalistce i wierzył w jej wyjątkowy talent.

Loretz wielokrotnie namawiał Korcza na przesłuchanie Edyty Geppert. Zajęty kompozytor długo odmawiał, nie będąc zainteresowanym odkrywaniem nieznanych artystów. Podczas pierwszej próby w ogóle jej nie „wyczuł”. Przyznawał potem, że to było jakieś zaćmienie, nie potrafił się wtedy skupić i nie przeczuwał, że jest blisko czegoś nadzwyczajnego.

Do przełomowego, drugiego spotkania doprowadził aktor Jerzy Dobrowolski. Po jednym z koncertów składankowych namówił Korcza, by ten posłuchał jej jeszcze raz. Choć występ początkowo wzbudził mieszane uczucia, to rozmowa w garderobie zmieniła wszystko. Korcz udzielił artystce kilku krytycznych uwag wokalnych, a ona wprowadziła je w życie w ciągu zaledwie kilku godzin. Ta dyscyplina artystyczna tak nim wstrząsnęła, że natychmiast zaproponował jej stałą współpracę.

Po raz pierwszy zdarzyło mi się, że przekazałem komuś swoje uwagi, a tu kobieta wyszła po dwóch godzinach na scenę i zrealizowała wszystko to co jej mówiłem. To przecież niemożliwe. No szok.

Jak wyglądał proces twórczy przed Festiwalem w Opolu?

Włodzimierz Korcz postawił sobie jasny cel – chciał, aby Edyta Geppert bezapelacyjnie wygrała Festiwal w Opolu w 1984 roku. Był tak urzeczony jej możliwościami wokalnymi i niezwykłym wyrazem przekazu, że postanowił napisać utwór, który rzuci publiczność na kolana. W tym celu potrzebował tekstu od uznanego autora.

Pierwotnie powstać miały słowa spod pióra Wojciecha Młynarskiego. Niestety, autor ten rozchorował się i nie mógł podjąć się zadania. Wobec naglących terminów festiwalowych, kompozytor zwrócił się do Jacka Cygana. Miał on zaledwie kilka dni, by stworzyć lirykę na miarę planowanego debiutu.

Ponieważ nie mógł spotkać się osobiście z artystką – przebywała ona akurat na Festiwalu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu – Korcz dostarczył mu kasetę VHS z jej występem dyplomowym. To nagranie posłużyło za kluczowe źródło informacji o możliwościach głosowych i ekspresji przyszłej gwiazdy. Tekst został napisany na zamówienie, z pełną świadomością, że usłyszy go cała Polska.

Jak przebiegał legendarny występ na Festiwalu w Opolu?

W 1984 roku na scenie amfiteatru w Opolu stanęła 30-letnia wokalistka o skromnej fryzurze, ubrana w czarną sukienkę. Nie towarzyszyli jej tancerze, nie było efekciarskich świateł ani żadnych wizualnych przeszkadzaczy. Była to sytuacja, w której liczyć mógł się wyłącznie głos i siła przekazu.

Wykonanie utworu okazało się tak poruszające, że po wybrzmieniu ostatnich dźwięków zapadła absolutna cisza. Trwała ona dokładnie 30 sekund. Publiczność była w autentycznym szoku i nie wiedziała, jak zareagować na ten wstrząsający emocjonalnie występ. Dopiero po chwili konsternacji rozległy się owacje na stojąco.

Jacek Cygan, który miał nagrać cały występ na małym magnetofonie Aiwa, całkowicie zapomniał o swoim zadaniu. Emocje i dreszcze towarzyszące temu wykonaniu były tak silne, że nie był w stanie myśleć o niczym innym. Ten moment na zawsze zapisał się w historii polskiej piosenki.

Jakie nagrody zdobył ten utwór?

Sukces artystyczny szybko przełożył się na konkretne wyróżnienia. Edyta Geppert zdobyła na festiwalu główną Nagrodę dla Najlepszej Piosenki Premierowej. Jej wykonanie uznano za absolutnie bezkonkurencyjne i wyznaczające nowe standardy interpretacji wokalnej na krajowej scenie.

Równolegle doceniono warstwę literacką. Jacek Cygan otrzymał z kolei specjalną Nagrodę im. Karola Musioła za najlepszy tekst. To podwójne wyróżnienie pokazało, jak silnym i spójnym organizmem artystycznym stało się to nagranie, gdzie muzyka, słowo i głos utworzyły nierozerwalną całość.

Pełny tekst utworu – o czym opowiada?

Warstwa słowna rozpoczyna się od opisu kłótni i rozstania. Bohaterka zostaje sama z ogromnym bólem. Wersy „Dwa na trzy, wynajęty kąt / Może śmiesznie to brzmi / Lecz w tej chwili nie miała już nic” malują obraz codziennej szarości i rezygnacji. Kluczowym elementem jest powtarzająca się fraza „Jaka róża, taki cierń – nie dziwi nic”, podkreślająca nieuchronną konsekwencję zdarzeń i naturalną kolej rzeczy w brutalnym świecie.

Kulminacja emocjonalna nadchodzi w moście utworu, w którym pojawia się sprzeciw wobec losu. Słowa „Miłość durna, miłość zła / Nie ma władzy nade mną” symbolizują bunt, po którym następuje najbardziej przejmujący i jednoznaczny fragment: „Włosy me pochwyci wiatr / Dziesięć pięter i ciemność”. Opisuje on akt samobójczy, co w latach 80. było tematem niezwykle odważnym na polskiej scenie muzycznej.

Analiza kluczowych motywów lirycznych

Mimo ciężaru przygnębienia, Jacek Cygan podkreślał w swoich późniejszych wypowiedziach, że nie jest to historia wyłącznie o śmierci. Dla niego najważniejszy okazywał się bowiem mostek i płynący z niego triumf życia. Fragment „Różo, różo, nasz jest świat / Zostaniemy wciąż młode / Noc wiruje wokół nas / Spójrz, uśpiłam już trwogę” odczytywał jako zwycięstwo nad przeciwnościami losu, nawet w obliczu ostatecznego końca.

W tekście stale obecny jest motyw konsekwencji. Życie przedstawione jest jako łańcuch przyczyn i skutków, gdzie każde „jaka” znajduje swoje odbicie w „taki”. To filozoficzne ujęcie sprawia, że ballada od lat jest przedmiotem analiz. Na portalach takich jak Wersuj.pl czy w zbiorach Biblioteki Polskiej Piosenki wciąż pojawiają się nowe interpretacje, a dziennikarze tacy jak Bartosz Sąder z Onetu wielokrotnie badali wpływ tego utworu na kulturę.

Piosenka odwołuje się do wielu uniwersalnych doświadczeń: zdrady, gniewu, strachu i bólu. Nagromadzenie tych emocji w finale prowadzi do nieuchronnego ciosu, który opisany jest jako coś, co „wyrywa z nas cały zapas słów i cały spokój serc”. Siła rażenia tych słów nie słabnie mimo upływu czterdziestu lat od premiery.

Konflikt wokół tekstu – co poszło nie tak?

Po zaakceptowaniu przez Włodzimierza Korcza wersji Jacka Cygana, sprawy niespodziewanie się skomplikowały. Do akcji wkroczył Piotr Loretz, który miał poważne wątpliwości artystyczne i uznał, że jego narzeczona nie będzie śpiewała „takich banałów”. Był to moment bardzo delikatny, grożący zerwaniem całej współpracy.

Loretz postanowił znaleźć kogoś, kto dostarczy alternatywny tekst. Gdy jednak przyniósł efekty tych poszukiwań, reakcja Korcza okazała się jednoznaczna. Kompozytor ocenił przyniesioną propozycję jako jeszcze większy banał niż to, co pierwotnie zarzucał Cyganowi narzeczony artystki. Wybuchła poważna awantura, jednak Korcz tym razem stanowczo postawił na swoim i nie zgodził się na żadne zmiany w warstwie lirycznej.

Wiedząc już dla kogo, Jacek Cygan napisał „Jaka róża taki cierń”. Kompozytor to zaakceptował, gdy nagle do akcji wkroczył Piotr Loretz, twierdząc, że Edyta nie będzie śpiewała takich banałów.

Decyzja ta okazała się absolutnie słuszna. Historyczne wykonanie w Opolu udowodniło, że intuicja kompozytora i talent autora tekstu trafiły w samo sedno. Dziś trudno wyobrazić sobie, że ta piosenka mogłaby brzmieć inaczej, a Tekst alternatywny Piotra Loretza pozostał jedynie anegdotyczną ciekawostką z procesu twórczego.

Dalsze losy nagrania i albumy

Zaraz po festiwalowym sukcesie piosenka została zarejestrowana w Muzycznym Studiu Polskiego Radia w 1984 roku. Nagranie to błyskawicznie trafiło na antenę i zdobyło wysokie notowania – na Telewizyjnej Liście Przebojów zajęło 3. miejsce w lipcu oraz 5. miejsce w sierpniu i październiku 1984 roku. Było to potwierdzenie, że nie jest to tylko efemeryda festiwalowa, a utwór o trwałej sile oddziaływania.

Dwa lata później, w 1986 roku, ukazała się długogrająca płyta artystki zatytułowana „Och, życie kocham cię nad życie”. To właśnie na tym albumie po raz pierwszy opublikowano oficjalnie ten legendarny utwór. Później był on wielokrotnie wznawiany i przypominany na kolejnych wydawnictwach.

W kolejnych latach trafił on również na składanki poświęcone twórczości kompozytora i autora tekstów. Pojawił się na płycie „Moje piosenki” Włodzimierza Korcza z 1987 roku, a także na albumie „Czas nas uczy pogody” z 1988 roku i „Audiobiografia” z 1996 roku, dokumentujących dorobek Jacka Cygana. W dorobku samej artystki powrócił na krążkach „Pamiętnik, czyli Kocham cię życie” (1998) oraz „Wierzę piosence” (2002).

Interpretacja i ideologia dopisywana po latach

W miarę upływu czasu do piosenki zaczęto przypisywać dodatkowe, często polityczne znaczenia. Pojawiły się interpretacje sugerujące, że powstała ona jako sprzeciw wobec ówczesnego reżimu, a jej mroczny wydźwięk był metaforą sytuacji społeczno-politycznej Polski lat 80. Mówiono o tzw. przekazie antyreżimowym, który rzekomo towarzyszył twórcom od początku.

Włodzimierz Korcz zdecydowanie odciął się od tych domysłów. W swoich wypowiedziach, cytowanych m.in. w tygodniku „Angora”, oświadczył wprost, że piosenkę napisał wyłącznie po to, aby Edyta Geppert wygrała Festiwal w Opolu. Uważał, że dopisywanie do utworu ideologii to nadinterpretacja, która nie ma nic wspólnego z intencjami autorów w chwili jego powstawania. Historia potoczyła się jednak tak, że utwór faktycznie stał się swoistym hymnem pokolenia, do którego każdy mógł dopisać własne znaczenia.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Kto skomponował i kto napisał słowa do utworu „Jaka róża, taki cierń”?

Muzykę napisał Włodzimierz Korcz, a tekst stworzył Jacek Cygan.

W jakich okolicznościach odkryto Edytę Geppert dla tego utworu?

Korcz poznał ją dzięki poleceniu współpracowników i dwóm przesłuchaniom, podczas których jej szybkie wprowadzenie uwag przekonało kompozytora do współpracy.

Dlaczego Jacek Cygan miał tylko kilka dni na napisanie tekstu?

Wąski termin wynikał z konieczności przygotowania piosenki na Festiwal w Opolu po tym, jak planowany autor zachorował.

Jak wyglądał występ Geppert w Opolu i jaka była reakcja publiczności?

Wystąpiła bez dekoracji i efektów, skupiając się na głosie, co po zakończeniu spowodowało 30-sekundową ciszę, a potem owacje na stojąco.

Czy w tekście pojawiają się sugestie samobójcze?

Tak — w jednym fragmencie opisany jest akt skoku z wysokości, co stanowi wyraźny motyw samobójczy.

Jakie nagrody zdobył utwór po występie w Opolu?

Edyta Geppert otrzymała główną nagrodę dla najlepszej piosenki premierowej, a Jacek Cygan dostał nagrodę im. Karola Musioła za tekst.

Czy wokół tekstu wybuchł jakiś konflikt twórczy?

Tak — narzeczony wokalistki Piotr Loretz krytykował słowa i próbował wprowadzić alternatywny tekst, ale Korcz ostatecznie pozostał przy wersji Cygana.

Czy utwór miał polityczne znaczenie według autorów?

Autorzy zaprzeczyli takim interpretacjom, twierdząc, że piosenka powstała głównie by zapewnić zwycięstwo na festiwalu, choć publiczność później przypisywała jej różne znaczenia.

Redakcja

Pasjonatka cyfrowej rozrywki i codziennych inspiracji, łącząca miłość do muzyki, technologii i wszystkiego, co sprawia, że codzienność staje się wyjątkowa. W moich wpisach na blogu https://emimusic.pl/ znajdziesz zarówno recenzje najnowszych gier i gadżetów, jak i przemyślenia na temat tego, jak nowoczesne technologie wpływają na nasze życie.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?