Są utwory, które mimo upływu dekad nie tracą ani odrobiny swojej magii. Piosenki-pomniki, które na stałe wpisały się w ścieżkę dźwiękową kilku pokoleń Polaków i do dziś potrafią wywołać ciarki na plecach. Bez wątpienia jednym z takich ponadczasowych arcydzieł jest „Jesteś lekiem na całe zło” w wykonaniu Krystyny Prońko.
Krystyna Prońko – Jesteś lekiem na całe zło (1983)
[Zwrotka 1]
Wypisujesz hasła w mojej dłoni
Potem szczotką ślad flamastra trzesz
Mówisz, że nikogo się nie boisz
Że jak przyjdą do nas to ich zjesz cały Ty
Liście z drzew spadają masłem na dół
Ty w tej samej kurtce szósty rok
Na koncertach krzyczysz, więcej czadu
I czytając w wannie tracisz wzrok
[Refren]
Jesteś lekiem na całe zło I nadzieją na przyszły rok
Jesteś gwiazdą w ciemności
Mistrzem świata w radości
Oto cały Ty
Jesteś lekiem na całe zło
I nadzieją na przyszły rok
Jesteś alfą omegą hymnem kolędą
Oto cały Ty, nienazwany Ty
[Zwrotka 2]
Gdy głupota z biedą już mnie mają
Robisz małpę i mam w domu cyrk
W oczach ognie znów się zapalają
I dla ciebie tylko chcę znów żyć
[Refren]
Jesteś lekiem na całe zło
I nadzieją na przyszły rok
Jesteś gwiazdą w ciemności
Mistrzem świata w radości – oto cały Ty
Jesteś lekiem na całe zło
I nadzieją na przyszły rok
Jesteś alfą, omegą, hymnem, kolędą
Oto cały Ty nienazwany Ty
O piosence
Jesteś lekiem na całe zło to absolutny kamień milowy polskiej muzyki rozrywkowej. Utwór miał swoją premierę w 1983 roku – w okresie niezwykle ponurym i trudnym dla Polaków (tuż po zniesieniu stanu wojennego). Muzykę skomponował Marek Stefankiewicz, a genialny, pełen czułości i realizmu tekst napisał Bogdan Olewicz. Choć piosenka brzmi jak intymny, miłosny list do ukochanego, który potrafi rozgonić największe życiowe chmury, ma ona również drugie, metaforyczne dno. Wersy o „głupocie z biedą” czy o tym, że „jak przyjdą do nas, to ich zjesz”, idealnie rezonowały z ówczesną rzeczywistością, dając ludziom tak potrzebną nadzieję i ucieczkę od szarej codzienności.
O wokalistce – Krystyna Prońko
Krystyna Prońko to jedna z największych i najbardziej wyrazistych ikon polskiej estrady. Dysponuje potężnym, głębokim głosem o charakterystycznej, lekko chropowatej barwie, w której genialnie mieszają się pop, jazz, soul oraz rock. Artystka słynie z niesamowitej techniki wokalnej (jest zresztą profesorem sztuk muzycznych i wykształciła pokolenia młodych wokalistów) oraz z tego, że nie śpiewa pustych tekstów – każdy utwór w jej wykonaniu to mały spektakl emocjonalny. W „Jesteś lekiem na całe zło” Prońko idealnie wyważyła siłę z delikatnością, tworząc interpretację, która mimo upływu dekad absolutnie się nie zestarzała.