Są piosenki z czasów dzieciństwa, które po latach kojarzą nam się wyłącznie z beztroską i kolorowymi teledyskami. Kiedy jednak wsłuchamy się w nie jako dorośli, dostrzegamy ukrytą w nich niezwykłą wrażliwość i uniwersalną prawdę o świecie. Doskonałym tego przykładem jest kultowy utwór „A ja wolę moją mamę”. Ta energetyczna, z pozoru prosta piosenka od dekad łączy pokolenia, będąc najpiękniejszą i najbardziej szczerą definicją dziecięcej miłości oraz empatii. Zapraszamy do powrotu do tamtych lat i przyjrzenia się temu wyjątkowemu utworowi na nowo.
Majka Jeżowska – A ja wolę moją mamę (1984)
[Zwrotka 1]
Pewnego razu Kinga, spotkała Wikinga
Mieszkał na obrazku
Zrywał się o brzasku
I zwiedzał wielkie morza
I Kindze było go żal
[Refren – Wersja 1]
A ja wolę moją mamę
Co ma włosy jak atrament
Złote oczy jak mój miś
I płakała rano dziś
[Zwrotka 2]
Pewnego dnia Dorota
Znalazła w lesie kota
Wzięła więc go do domu
Zamiast dać byle komu
I świetnie się bawili
I w zgodzie sobie żyli
[Refren – Wersja 1]
A ja wolę moją mamę
Co ma włosy jak atrament
Złote oczy jak mój miś
I płakała rano dziś
[Refren – Wersja 2]
A ja wolę moją mamę
Co ma włosy jak atrament
Złote oczy jak mój miś
Może się uśmiechnie dziś
[Refren – Wersja 2]
A ja wolę moją mamę
Co ma włosy jak atrament
Złote oczy jak mój miś
Może się uśmiechnie dziś
[Refren – Wersja 2]
A ja wolę moją mamę
Co ma włosy jak atrament
Złote oczy jak mój miś
Może się uśmiechnie dziś
O piosence
Utwór „A ja wolę moją mamę” zadebiutował w połowie lat 80. i stał się tytułowym hitem albumu wydanego w 1986 roku. Mało kto pamięta, że za genialnym, pełnym wdzięku tekstem stoi najwybitniejsza polska poetka piosenki – Agnieszka Osiecka. To właśnie jej geniusz sprawił, że utwór, choć skierowany do najmłodszych, niesie ze sobą ogromny ładunek emocjonalny. Konstrukcja piosenki opiera się na kontraście: zwrotki opowiadają bajkowe, wręcz oderwane od rzeczywistości historie (Kinga i Wiking, Dorota i kot), podczas gdy refren brutalnie, ale i pięknie sprowadza nas na ziemię. Słowa o mamie, która „płakała rano dziś”, pokazują niesamowitą dziecięcą spostrzegawczość i instynktowną potrzebę pocieszenia rodzica („może się uśmiechnie dziś”). Muzycznie piosenka, skomponowana przez samą Jeżowską, zrewolucjonizowała polski rynek, wprowadzając do muzyki dziecięcej nowoczesne, pop-rockowe brzmienia oparte na chwytliwym, wręcz tanecznym rytmie.
O wokalistce – Majka Jeżowska
Majka Jeżowska (Maria Jeżowska) to absolutna instytucja i kolorowy ptak polskiej sceny muzycznej. Zanim stała się niekwestionowaną królową piosenki dziecięcej, z powodzeniem śpiewała pop dla dorosłych (studiowała na Akademii Muzycznej w Katowicach m.in. z Krystyną Prońko). To właśnie Jeżowska jako pierwsza w Polsce zrozumiała, że dzieci to wymagający słuchacze, którzy nie chcą słuchać infantylnych, nudnych piosenek. Wprowadziła na rynek dziecięcy profesjonalną produkcję muzyczną, elementy rocka, country, a nawet reggae. Jej potężny, czysty głos, niespożyta energia, uśmiech i legendarne, barwne stylizacje sprawiły, że stała się idolką kilku pokoleń. Majka Jeżowska udowodniła, że muzyka dla najmłodszych może być tworzona bez taryfy ulgowej – z pełnym profesjonalizmem, szacunkiem do odbiorcy i wielkim sercem, co doskonale słychać w każdej sekundzie „A ja wolę moją mamę”.